Michał Lisiecki pokazuje ciekawą stronę sprzedaży
Blog > Komentarze do wpisu

Ja to mam bardzo dobry dojazd do pracy

Zapewne wielu z nas zna kultową scenę z fimu „Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz”, w której dwóch chłopo-robotników rozmawia o codziennym dojeździe do pracy. Główny bohater tej sceny opowiada jak to je śniadanie na kolację i kładzie się do łóżka w ubraniu bo nie opłaca mu się rozbierać po śniadaniu, zaś jego droga do pracy przypomina co najmniej przygody Odyseusza zmierzającego do Itaki.

Wielu handlowców i w ogóle wszystkich ludzi gdzieś pracujących ma podobny problem - no może nie muszą iść godzinki do przystanku PKS – ale zwykle trzeba gdzieś dojechać. Do pracy, do klienta, do domu, itp. Niezależnie od środka transportu mamy wtedy określoną ilość czasu a jeśli są korki to nawet więcej niż byśmy chcieli. Czy można ten czas wykorzystać produktywnie? Oczywiście, że tak.

Można oczywiście już w samochodzie czy autobusie dzwonić do klientów i to samo robić w drodze powrotnej z tym, że nie zawsze jest to możliwe (np. jedziemy wcześnie rano i wszyscy jeszcze śpią albo autobus jest zatłoczony i nie chcemy poruszać ważnych tematów firmowych w obecności obcych osób). Proponuję coś innego.

Każdy może słuchać audiobooków. Wybór jest szeroki: beletrystyka, motywacja, biznes – co kto lubi. Jest również zupełnie darmowe rozwiązanie – można słuchać podcastów. Serwisów podcastowych jest dość dużo i najczęściej są to materiały darmowe – ja na przykład lubię słuchać podcastów biznesowych i trochę mi ich brakuje w polskim internecie. Dlatego poradziłem sobie w inny sposób.

W serwisie YouTube można znaleźć całe mnóstwo filmików i audycji o charakterze biznesowym, sprzedażowym – można na przykład znaleźć seminaria sprzedażowe samego Jordana Belforta – człowieka, który był Wilkiem z Wall Street. Tylko jak doprowadzić filmik z YouTube do postaci pliku MP3, który mogę słuchać w aucie? Sposób jest prosty.

Filmik ściągamy na nasz komputer – np. za pomocą wtyczki do Firefoxa o nazwie Flash Video Downloader. Otrzymamy na dysku plik w formacie MP4. Następnie przy użyciu darmowego programu np. Pazera Free Audio Extractor wyciągamy z filmiku ścieżkę dźwiękową do formatu MP3 i oto mamy nasz plik do słuchania.

Ponieważ zdecydowana większość filmików biznesowych, sprzedażowych czy innych takich, to po prostu gadające głowy – plik MP3 ze ścieżką dźwiękową jest w zupełności wystarczający.

I w ten oto sposób, zamiast słuchać radiowych sensacji i mądrości polityków czy siedzieć w zupełnej ciszy podczas dojazdu do pracy – możemy zdobywać konkretną wiedzę na interesujące nas tematy.

Wracając do naszego bohatera ze scenki filmu Barei – codzienna „godzinka na przystanek PKS” (gdyby stosował opisaną tu metodę) dałaby mu rocznie ok. 250 godzin szkoleń, które zawierają przydatne informacje i najczęściej nie trzeba za nie nic płacić – lub płacić niewiele. Który pracownik może się pochwalić, że pracodawca inwestuje tyle czasu w jego szkolenie?

Michał Lisiecki

czwartek, 27 marca 2014, fox777wppl

Polecane wpisy